… Czekam w pozycji podstawowej i namierzam wzrokiem
przeciwnika. Mimo gęstej i wilgotniej mgły, przeszkadzającej mym oczom
,widoczne są delikatne kontury sylwetki mężczyzny. Zakreśla je ciemna szara
linia, odróżniająca się od jaśniejszej mgły. Delikatnie unoszę nogę i stawiam
ją centymetrów dalej, prowokując do ruchu przeciwnika.
Jedna sekunda i czas zwalnia. Obracam się jednej z
nóg o dziewięćdziesiąt stopni w lewo. Czują szczypanie i krew na ramieniu,
które było na zewnątrz w stronę przeciwnika. Jedno mrugnięcie sprawia, że widzę
obcą sylwetkę. Jego broń na której zostały kropelki mojej ciemnej krwi, skierowana
jest wzdłuż mojego ciała. Jego cios był chybiony, przypuszczając, że chciał
spowodować nieruch w moim ramieniu. Pozostaje tylko mniejsze rozdarcie na
skórze…
Czy oni kiedykolwiek
zrozumieją…?
…Cały ciężar mojego ciała przerzucam na stopy. Jedną
nogę zginam w kolanie, lekko kucając. Drugą prostuję stawiając odsuniętą w
prawą stronę, opierając jedynie na przedniej części stopy. Słyszę krzyk z
przekleństwami, zza moich pleców. Rozkładam ręce w boki i przyjmuje ostrze
przeciwnika prosto w pierś. Uśmiecham się pod nosem i cicho szepcze…
…Pakt!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam, Witam.
Tak wiem jaka przerwa była, ale... Ale wracam! Co prawda z nowym opowiadaniem, ale jestem.
TLG będzie kontynuowane, ale przeplatane z Paktem... Zapraszam do czytania obu <3
TLG będzie kontynuowane, ale przeplatane z Paktem... Zapraszam do czytania obu <3
Vantiris.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz